Seks przgoda, wieczór panieński, sporo dobrego seksu

Seks przgoda, wieczór panieński, sporo dobrego seksu

Seks przygoda, niespodzianka dla przyjaciółki, wieczór panieński, sporo dobrego seksu

Wiele rzeczy przebiegało mi przez głowę, moje szalone fantazje czasem nie miały hamulców, ale że kiedyś spotka mnie coś, co zaskoczy, tego się nie spodziewałam.

Kiedy człowiek ma możliwość i dostęp do wielu ‘’atrakcji’’, to później inne niespodzianki nie sa już takie zaskakujące. Tak przynajmniej czasami mi się wydawało. Chyba już wiele historii przeminęło w moim życiu i myślalam, że nie zaskoczy mnie nic. Ale czasem coś takiego zwykłego, mało może zaskakującego, będzie wielkim ‘’wow’’.

Chciałyśmy z kilkoma fajnymi kobietkami wybrać coś szczególnego dla naszej wspólnej przyjaciólki. Chodziło o ostatnie szaleństwa przed jej małżeńskimi zaślubinami.

Wiedziałyśmy, że to musi być coś subtelnego, nie takie typowe imprezki w klubie. No i wymyślaj teraz człowieku, coś co zapamięta na całe życie i jeszcze będzie zadowolona.

A co na pierwszym miejscu będzie hitem? Jasne, że coś co pokręci, coś podniecającego, czyli gorące igraszki, to będzie to. Przecież wszyscy nieomalże jesteśmy małymi świntuszkami. Niby nic, ale jednak jara nas gorący seks, porządne pieprzenie.

Tak więc tradycyjnie wybrałyśmy dobry hotelik, obowiązkowo przy jeziorze z łatwym dostępem do wypożyczenia w miarę wypasionej łódki, tak by cała impreza miała finał na wodzie. To znaczy na łódce.

Kilka intensywnych dni, i udało nam się dopiąć wszystkiego na ostatni guzik. Pozostało poczekać na ten zakręcony wyjazd.

Zastanawiałam się tylko, czy nie będzie nam nudno tak same laski. Zaryzykowałam i poprosiłam, by dołączyli nam jeszcze dwóch przystojnych towarzyszy nocy (przepraszam, to mieli być kelnerzy). Nikt, tylko ja o tym wiedziałam, zatem to była moja dodatkowa niespodzianka dla przyszłej panny młodej i nie tylko.

Dotarłyśmy wieczorem na miejsce w super humorach, wszystko przebiegało jak najwyraźniej planowo. Ponieważ czekała nas intensywna sobota, szybko poszłyśmy spać, by na drugi dzień mieć moc.

Śniadanie zjadłysmy w hotelu, a późniejsze atrakcje to już w trakcie naszego mini rejsu. Ja juz byłam podniecona na samą myśl. Spakowałyśmy niezbędne bikini, oczywiście seksownie wystrojone i do boju. Jak zabawa to zabawa.

Wystrojony i przygotowany pokład już na nas czekał. Szampan obowiązkowo, super muzyka i ci ‘’kelnerzy’’pierwsza klasa. A po gorącym , pełnym uścisków przywitan czekał nas pokaz. Trochę nas zdziwiło, ale oni przynieśli walizeczke pełną gadżetów. Nie do kuchni oczywiście, ale do seksu. Śmiechu, na początek było co niemiara, ale im dalej zagłębialiśmy się w zastosowanie tych sprzętów, atmosfera miło się zagęszczała i przeszliśmy w fazę podniecenia. Tak to wyglądało, nasze zaciekawione i rozpromienione twarze mówiły same za siebie.

I tak to zaczęłyśmy testować trzęsące się wibratory, pieszczące łechtaczki stymulatory. Co za akcja. Panowie chętnie nam przy tym pomagali, a my trzy niewiasty nie protestowałyśmy ani trochę. Było bosko. Dopiłyśmy jeszcze kilka lampek szampana i już nie było stresu. Pełen luz i podniecenie. Piękne białe sofy przyjęły nas wszystkich. Na początek najważniejsza kobieta imprezy dostała prawdziwego testera. A mianowicie zajął się nią nasz nieźle przystojny młodzieniaszek. Dobierał się do jej bluzki rozpinając guziczek po guziczku, a jego wielkie dłonie dopieszczały już jej piersi. Ona ze szklanym dildo w ręce pieściła swoją cipkę poprzez koronkowe, białe majteczki. Jęczała przy tym tak cudownie, że nie mogłam się oprzeć i dopadłam swojej muszelki, bo już była gorąca i mokrutka, taka jaką lubię. Nie mogłam jej tak zostawić. Umiałam też, jeśli można tak powiedzieć,  pieprzyć się sama ze sobą. Wiedziałam czego pragnę. Moje zgrabne palce przebierały pomiędzy jej wargami, a skromny jej koniuszek czekał na pieszoty.

Patrzyłam na tę parę, jęczałam równie cudownie jak oni. Mokrymi od mojej cipki, końcówkami palców, pieściłam swoje szerokie brodawki i stojące sutki. To już był prawie odjazd. Ale jeszcz się powstrzymywałam, by poczekać z orgazmem. Sięgnęłam też po dużego leżącego na stole wibratora, który mi się od razu na początku prezentacji spodobał. Ale chyba to oni nazwali dildo. Nawet się nie zastanawiałam, jaką ma nazwę, chciałam wepchnąć go sobie głęboko i poczuć z nim porządny ogazm. A kiedy zauważyłam, że mogę go przyczepić i nabić się to było to. Szczerze, tak jeszcze nie próbowałam. Miejsca dużo nie było, ale dla chcącego nic trudnego.

Nabiłam się na niego, wyglądał prawie jak prawdziwy, ze wszystkimi napiętymi żyłkami, i dobrze się go ujeżdzało. Po chwili ujrzałam przed sobą, a bardziej przed moją twarzą, stojącego, kolejnego kutasa. Tym razem był to prawdziwy okaz drugiego chłopaka. Wiedziałam co mam robić. Zmieniłam sobie troszkę pozycję, by swobodnie ujeżdżać przyssanego sztucznego i tym samym od czasu do czasu obciągnąć kelnerowi. Trochę pomagałam sobie ręką przy waleniu jego konia. Nie jest ze mnie aż taka sportsmenka.

Spuścił się szybciutko ten młody ogierek. Moje obciąganie i sprawna ręka działąją cuda. Podsunęłam swoje cycki i wytrysnął na mnie białą gorącą, szczęśliwą spermę. Zeszłam ze sztucznego ogiera i popieściłam chłopaka jeszcze trochę, bo wcisnął mi go pomiędzy piersi. A kiedy już gotowy na nowo, szybciutko nasunęłam mu gumkę i nastawiłam się by wszedł we mnie. Podniósł mnie i oparł o brzeg sofy i zapakował się we mnie od przodu. Pierzył mnie szybko i mocno. A o dziwo moja koleżanka zaczęła palcami przesuwać po mojej małej, używając jeszcze sznureczków od bikini. Pocierała tak, że trudno opisać to podniecenie, ale jaki był koniec, nie trzeba mówić, spuściłam się tym razem ja. Kolejny, fantastyczny, inny orgazm. Przez chwilę to chyba krew mi od głowy odeszła, bo uczucie nie do opisania. Odlot totalny. Uwielbiam, kiedy ktoś pociera mi po cipce koralikami, czy też kawałkiem bielizny.

We dwie musiałyśmy się przez chwilę podzielić facetem, ale dbaliśmy o nasze potrzeby nawzajem, wię wypuściłam ją na pierwszy plan, bo jeszcze jej nikt dzisiaj nie zapakował. Chciałam żeby poczuła się tak dobrze jak ja. Szybka, wręcz ekspresowa zmiana gumek, i mogła wskakiwać na niego. Tym razem chciał żeby go ujeżdżała, a ja usiadłam mu na twarzy, by mógł sobie possać moją małą i wyssać ostatnie z niej orgazmy. Rozkoszne jęki i uniesienia było słychać na przemian. Nawet już przestałąm liczyć te nasze orgazmy, bo i po co, jak jest cudownie i pieprzą nas na całego. Dogodził nam chłopak równo.

Tak zajęłyśmy się sobą, że zapomniałyśmy o naszej najważniejszej przyszłej pannie młodej.

Trafił się jej niezły egzemplarz, bo jechali na przemian równo. Kiedy my dojeżdzaliśmy się we trójkę ona i on przenieśli się na duży biały fotel. Chciał jej dogodzić tak na 200 procent. Spojrzałyśmy ukradkiem na nią, była równie podkręcona a jej ciało wyginało się z podniecenia i rozkoszy. Miała na oczach czarną szarfę, i widać, że oddała się. Widać było, że seks pierwsza klasa, facet wie co i jak, i ta nasza istotka też nieźle wyginała. Polewał ją kropelkami szampana i zlizywał potem kropelka po kropelce, albo zbierał kropelki dorodną truskawką. Wędrował po jej ciele, pieszcząc jej każdy kawałek, a potem wparował w sam środek, aż krzyknęła z rozkoszy. Pozuwał ją tak mocno, że wszystko bujało. Aż byłam zazdrosna, znowu chciałam by mnie tak wzięli. Ale dobra, to był jej dzień i wieczór. Niech dziewczyna poużywa.

Przytrzymywał jej cycki obiema rękami i pieprzył jej małą, a ona mówiła, jak w filmie ‘’mocniej, wal mnie’’. Potem on ją sobie nabił na tym fotelu i dochodziła szybko. Orgazm za orgazmem przechodziła, jakby to robiła na codzień. Pomyślałam, że zabawa nam się udała.

Leżeliśmy tak obok patrząc na tych dwoje i pieściliśmy się od nowa popijając szampana, a potem na koniec dołączyliśmy się do tych królików, by szczytować wspólnie. On opuścił jej jamę i pozwolił wpakować drugiego kelnerskiego kutasa, niech poczuje innego. A my zajęłyśmy się przez chwilę jej cyckami, oblizywałyśmy dookoła jej brodawki na sutkach kończąc. I drażniłyśmy je muskając mokrymi od szampana truskawkami.

Ale na koniec nasi kelnerzy ostatni strzał oddali na twarz młodej. Nie spodziewała się tego, bo oczy miała zasłonięte szarfą. Wzięła trochę spermy na palca i oblizała z rozkoszą. A potem na koniec zdjęliśmy jej szarfę. Spojrzała kuszącym wzrokiem na nich i uśmiechnęła się. Oczywiście w podziękowaniu za wspaniały wieczór panieński.

Powiedziała, że to będzie jej wielka tajemnica i nie zapomni tego pieprzenia do końca życia, bo spełniłyśmy jej marzenia.

Szukasz markowych i sprawdzonych sex zabawek?

Zobacz również

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.