Seks trójkąt w pubie – #sex #opowiadanie

Seks trójkąt w pubie – #sex #opowiadanie

Seks trójkąt w pubie

Czasami ciężki dzień w pracy, szczególnie wieczorową zmianę, mogłam sobie odbić, relaksując się przy egzotycznym drinku, w zaprzyjaźnionym nocnym pubie.

Jak na złość, wieczór był fatalny, więc jak tylko zegar wybił przysłowiową dwunastą, wybiegłam z pracy jak poparzona. Akurat dzisiaj nie miałam najmnieszej wątpliwości, że muszę się zrelaksować.

Było co prawda już trochę późno, ale tam zawsze pub był pełen ludzi. Szybko byłam na miejscu, ale żeby tak tłoczno było tym razem, tego bym nie powiedziała. Nie było też to moim problemem, bo ja chciałam się troszkę odprężyć, a tutaj czułam się najlepiej. Po jakimś czasie zostałam już tylko ja i dwóch pracowników. Znaliśmy sie dobrze, często zabierałam się z nimi w drodze powrotnej do domu. Tym razem poczekałam również.

Żeby było sprawniej, pomogłam, przy zamknięciu. Fajnie nam się gadało, więc mi to nie przeszkadzało. A kiedy wszystkim zajęła się zmywarka, skorzystaliśmy z chwili i zagraliśmy w bilard. No i się zaczęło, bo gra była przednia. Coś strzeliło nam do głowy i rozebraliśmy się do bielizny, i tak graliśmy, popijając w międzyczasie drinki. Kurczę, był to prawie jeden za drugim. Ale co tam, ważne, że na chwilę mogłam się odprężyć.

Nie myślałam, że to będzie aż tak ….

Po chwili gry, ni stąd ni z owąd zaczęli delikatnie gładzić moje pośladki, delikatnie przysłonięte naprawdę seksownym, koronkowymi figami. Nie przepadam za stringami, aby czuć się kobieco, wolę koronkę lub prześwitujące komplety, ale takie powiedzmy całe.

Widać ich ta koronka jarała na całego, bo byli wyraźnie podnieceni. Mnie, nie ukrywam, ale mokro w tej koronce się zrobiło. Podnieciłam się jak nigdy, a jak widziałam, że oni się napalają, bo w kroku im zaczęło rosnąć. Wow, cóż za uczucie, być sprawczynią stojących pałek.

Odstawili kije, te bilardowe oczywiście, i już byli blisko mnie. Oparłam się o stół bilardowy, a panowie rozpoczęli pieszczoty, to tak na początek. Podzielili się trochę cyckami, każdy miał jeden dla siebie. Sutki już czekały sterczące i twarde jak ich krocze. Pieścili, oblizywali, ale na początek przez koronkę. Szczerze to podniecało mnie bardziej. Uwielbiam pieszczoty poprzez ubranie. Podkręca mnie to i rozgrzewa, pobudza moje fantazje.

Ciało zaczęło wyginać się z rozkoszy. Wow, co za odlot. Nogi się ugięły, czułam na przemian gorąco i dreszcze. Pragnęłam tych pieszczot, chciałam, by pieścili mnie całą, robili to bezbłędnie, lepiej nie mogłabym sobie wymarzyć. Każdy gest, muśnięcie językiem było tak dopracowane. Widac, że pieprzenie, to ich specjalność.

Czułam się przez chwilę jak bogini, której usługują poddani.

Ssali mi cipkę i jej nabrzmiałe fałdy, wszystko pulsowało i wrzało z rozkoszy. Akcja ‘’pieprz mnie tu i teraz’’ była niezwykle szybka. Bardzo szybko szczytowałam, i trudno to opisać. Odleciałam na chwilę. Orgazm głęboki, długi i czekałam na następne przypływy. Moja mała otworzyła swoje naprzmiale z podnieceia wargi i czekała na ‘’wejście smoka’’

Pakowali we mnie te swoje kutasy raz jeden raz drugi. Szybko i sprawnie.

Przez chwilę ja im obciągałam na zmianę, żeby było po równo. Tym razem ja głęboko pchałam do gardła, ile się dało. Ssałam, oblizywałam, a później mocno ubijałam ręką. Oczy mieli szeroko otwarte z podniecenia, a może zdziwieni byli, że taka skromna asystentka potrafi co nieco. Taka niby sekretarka szparka. Podobało mi się, więc też dobrze im chciałam zrobić, by zapamiętali mnie na długo.

Ze stołu bilardowego przeszliśmy niżej na pruderyjne, skajowe, czerwone sofy. Tam było więcej miejsca i pola do popisu. Usiedli, a ja przeskakiwałam z jednego na drugiego

Trzęsłam się razem z falującymi piersiami, uwolnionymi z koronkowej uprzęży. Jęczałam, by mnie pieprzyli mocno. Wołałam o więcej i mocniej się nabijałam, pieszcząc się sama po sutkach i mojej rozgrzanej skarbonce. Kilka minut dobrego ujeżdżania.

Nawet nie wiem jak to się skręciło, że nagle stanęli przede mną, ja w parterze na sofie , a oni trzepali się sami, celując w moim kierunku gorącą lawę spermy.

Nieźle się zgrali i strzelali równo. Twarz ociekała mi ze spermy, dekolt i cycki również. Bawiłam się i zlizywałam ją z siebie. Czułam się fantastycznie, opadliśmy na sofy z delikatnie uśmiechając się, co oznaczało , niezłą zabawę. Seks w trójkącie pierwsza klasa, a szczególnie, kiedy niczego nie planujesz.

Uwielbiam też swoje seks gadżety, kiedy mi brak faceta, ale naturalny samiec, z dorodną pałką, to czysta przyjemność i odjazd w krainę rozkoszy…

Zobacz również

Dodaj komentarz