Weekendowa Orgia – Mój pierwszy seks w grupie

Weekendowa Orgia – Mój pierwszy seks w grupie

Weekendowa Orgia – Mój pierwszy seks w grupie

Gdyby kiedykolwiek ktoś mnie spytał jakie mam nastawienie do erotycznych uniesień w większym gronie, chyba popukałabym się w głowę.

Ja i inni?, nie, to nie ta bajka. A stara zasada jest jedna: ‘’Nigdy nie mów nigdy’’.

Dlatego też muszę Wam o tym napisać, co wydarzyło się tym razem.

Dzień za dniem leci, czasem, lub nawet często dopada nas szarość dnia codziennego. Brak na wszystko czasu. Człowiek biegnie, czasem nawet nie wie za czym.

Jednak udało mi się dobrać terminy i wybraliśmy się niewielką , małą paczka nad jeziora. Trochę wędkowanie, grzybobranie, wieczorniem ogniska. Takie tam powspominać jak to bywało beztrosko, dawnymi czasy. Prawie wszyscy byliśmy miłośnikami łowiectwa, więc spędzanie wolnego czasu w lesie, na łonie natury, to dodatkowa rozkosz.

Dzień przebiegł fantastycznie, ale strasznie szybko, nawet się nie obejrzałam, a tu już szykowaliśmy się do wieczornego ogniska. Arsenał w postaci alkoholu już brzęczał, ognisko pięknie się rozpalało. Szykowaliśmy coś na przekąskę.

Piękne gwiaździste niebo i wyjątkowo ciepła noc wprowadzało nas wszystkich dosłownie w stan uniesienia. Lekki szum alkoholu w głowie powoduje, że czujesz się lżejszy, bardziej otwarty i dajesz się ponieść swoim pragnieniom. To już chyba sprawdzony sposób na relaks i nie tylko.

Siedzieliśmy przy ognisku i słuchaliśmy biwakowej muzy. Nie było nas dużo, dwie kobiety i trzech gorących facetów. A to już coś zapowiadało.

Przez chwilę poczułam ich bliżej siebie, a pózniej, jakby na komendę, nagle byli wszyscy obok nas. Jeden delikatnie zaczął całowac mnie po karku, muskając zwinnym językiem. Dreszcz podniecenia przeszył mnie na wylot. Trudno tu było zareagować, wszystko działo sie tak szybko, ale nie protestowałam, bo bycie w centrum zainteresowania, więcej niż jednego mężczyzny, to było naprawdę podniecające. Czułam się jak bogini, którą adorują faceci.

Spojrzałam na koleżankę, która widziałam, że była w siódmym niebie, całując się namiętnie z kolegą. Kiedy już pierwsze lody puściły i zniknęło gdzieś małe zakłopotanie. Przez chwilę przeleciało mi przez głowę, jak to, co ja tu z nimi robię? Czy to się dzieje naprawdę? Oczywiście że tak, ale szkoda było przerywać, gdyż zaczęła się naprawdę pieprzna zabawa przy ognisku.

Szybko rozłożyliśmy porządne futrzane koce, które były na wyciągnięcie ręki i zaczęliśmy działać. A potem jakoś powoli, ale z przypływem większego podniecenia zdejmowaliśmy sobie ubrania nawzajem. Wyglądało to na niezłą synchronię, rozumieliśmy się bez słów. Wszystko szło jakby z najlepszego scenariusza porno.

Ci trzej zajęli się nami jak należy. Dopieszczali i pieprzyli nas na przemian. Moje dorodne piersi, znalazły adoratorów. Czułam ich zwinne języki jak szaleją z moimi sutkami. Poddałam się im wszystkim całkowicie, może przez chwilę byłam trochę bierna w tych szaleństawch, ale sprawiało mi to niezwykłą rozkosz, czułam, że jestem pożądana, a oni byli niezmiernie podnieceni tym faktem. Widziałam, jak ich penisy stoją również na baczność, gotowi na wszystko.

Pozwoliłyśmy im działać. Ona też poddała się tym pieszczotom. Na razie podobnym, bo jej cyckami i lechtaczką zajmował się, jak na razie jeden. Ale widziałam, że nie miało to dla niej dużego znaczenia, gdyż ten dostarczał jej sporo seksualnych wrażeń.

Poddała się, pozwoliła również, by zająć się nią na całego. Szybkie oddechy, podniecające jęki, to sprawiło, że zaczęliśmy pieścić się wszyscy razem. Na przemian zajmowałyśmy się ich penisami. Oblizywałyśmy te nabrzmiałe pałki, jakby to były najsłodsze lizaki na świecie. Jakoś udała nam się koordynacja, tak by żadne z nas nie zostało choćby na chwilę zapomniane. Oni mieli łatwiej, bo trzech na dwie, a my musiałyśmy dogodzić trzem niezłym ogierom.

Szło nam to naprawdę super. Jęczeli, wszyscy z podniecenia, aż kropelki potu co jakiś czas spływały po ich torsach. Widziałam w ich oczach pełną kontrolę ciał, niezły ten sex. Pieprzyliśmy się naprawdę dobrze.

Kiedy jeden był już w parterze i ochoczo zabawiał się moją łechtaczką, ja w tym czasie obciągałam penisa drugiemu. Każdy z nich całował, oblizywał na inne sposoby. Właśnie to sprawiało, że cały czas byłam gorąca, i nieżle morkra. Potem kilka zmian, pozycji. Dwaj pieprzyli nas od tyłu, a ostatni, miał naprawdę wielką rozkosz kiedy we dwie obiciągałyśmy jego laskę.

Nasze łechtaczki, były pełne z podniecnia, wargi nabrzmiałe i gotowe na wszystko. Piersi bujały się swobodnie, a sutki sterczały na baczność cały czas.

Jeszcze kilka razy pozamienialiśmy się miejscami. Wskakiwałyśmy na zmianę i ujeżdżaliśmy siebie na wzajem. Tak aby każdy mógł czerpać jak najwięcej rozkoszy. Fantastycznie doprowadzili nas do głębokich orgazmów. Już dawno nie było takich erotycznych wrażeń. Chłopcy dzielnie się trzymali, ale przyszedł też czas by w końcu zalali nas swoją gorącą spermą. Trzech napalonych, gorących facetów było już gotowych na wielki strzał. Równo, jak w wojsku wystrzelili w naszym kierunku z wielką rozkoszą. Gorąca sperma zalała nasze buzie, piersi. Mogłyśmy się nią rozkoszować do woli.

Było fantastycznie. Seks pierwsza klasa. Zdarzyło się to tak niespodziewanie, a sprawialiśmy wrażenie, jakbyśmy uprawiali te grupowe igraszki, od dawna.

Zobacz również

Dodaj komentarz